– To śmiertelny punkt ludzkiego ciała! – Graham zmarszczył brwi, czując, że ten człowiek musiał właśnie przeczytać jakieś pożal się Boże książki medyczne i chciał zyskać trochę uznania. Prawdopodobnie nie wiedział, że to coś śmiertelnego.
– Szczeniaku, co ty wygadujesz? Punkt Środka Piersi i Punkt Pałacu Duszy mogą być śmiertelne. Jak mógłbyś ich tak po prostu użyć? Znasz w ogóle anatomię?! – asystent Grahama zrugał Leona.
– Zgaduję, że przyszedłeś tu po nauczeniu się jakichś marnych sztuczek medycznych, żeby się popisać? Powiem ci, że ludzie tacy jak ty sprawiają, że uzdrowiciele alternatywni mają tak złą reputację w kraju! – W tym momencie zaatakowano nawet moralność Leona.
Leon chciał powiedzieć coś jeszcze, ale szybko przerwała mu Iris.
– Leon, życie mojego dziadka jest w tej chwili zagrożone. Graham próbuje go ratować, więc proszę, nie sprawiaj kłopotów! – powiedziała niezadowolona Iris.
Nawet jeśli Leon uratował życie Iris, nie oznaczało to, że mógł robić, co mu się żywnie podobało, gdy był z rodziną Youngów!
Co więcej, życie jej dziadka wisiało na włosku. Nie mogła pozwolić Leonowi narobić bałaganu!
– Gówniarzu, jeśli sprawisz jeszcze jakieś kłopoty, każę cię stąd wyrzucić w tej chwili! – Gilbert spojrzał na Leona z wściekłością.
Leon otworzył usta, by przemówić, ale ostatecznie przełknął słowa.
Graham odwrócił uwagę od Leona i w pełni skupił się na sobie, kontynuując leczenie Seniora Younga.
Nagle Senior Youngiem wstrząsnęły gwałtowne drgawki, choć pozostawał nieprzytomny. Jego twarz stopniowo nabrała krwistej barwy, jakby krew miała za chwilę trysnąć z jego skóry. Wyglądało to niesamowicie przerażająco.
Jego oddech nagle stał się słaby i nieregularny, nawet bicie serca zaczęło wypadać z rytmu, jakby miało się zatrzymać.
Widząc to, nawet Iris i Gilbert, którzy nie znali się na medycynie, wiedzieli, że sytuacja nie wygląda dobrze.
– Jego krew płynie w złym kierunku!
– J-jak to możliwe?! – Wyraz twarzy Grahama zmienił się diametralnie. Nie odważył się nawet kontynuować leczenia.
Wiedział bardzo dobrze, że jeśli będzie kontynuował, krew płynąca w złym kierunku może zaatakować osłabione serce Seniora Younga, powodując jego śmierć na miejscu!
– Grahamie, co się dzieje... – zapytał w panice Gilbert.
– Przykro mi, zrobiłem wszystko, co mogłem. Jestem lekarzem od ponad czterdziestu lat, ale nigdy nie widziałem choroby tak dziwnej jak u Seniora Younga. Proszę mi wybaczyć, że nie jestem w stanie pomóc... – westchnął Graham.
– Co? Ty... – Gilbert był wściekły. Prawie stracił panowanie nad sobą i zrugał Grahama na miejscu.
Wziął jednak pod uwagę reputację Grahama jako jednego z najlepszych lekarzy w kraju. Graham był szanowany przez wielu, więc Gilbert ostatecznie powstrzymał słowa.
– Grahamie, proszę, wymyśl jakiś sposób. Musisz uratować mojego dziadka... – błagała Iris.
– Przykro mi, nie mogę nic zrobić, by pomóc...
– Powinniście zacząć załatwiać jego sprawy... – Graham z goryczą pokręcił głową.
– Jak to się stało? Mój dziadek przed chwilą czuł się dobrze... – Twarz Iris była całkowicie blada. Zachwiała się i upadła na ziemię ze łzami w oczach.
Jej matka zmarła dość wcześnie, a ojciec zawsze bardziej skupiał się na Daisy i jej synu.
Odkąd była mała, jedyną osobą, która dotrzymywała jej towarzystwa i troszczyła się o nią, był dziadek. Dziadek był osobą, z którą była najbliżej.
Słysząc złe wieści, oczywiste było, jak smutna i bezradna się czuła.
Leon podszedł do przodu i pomógł Iris wstać, chcąc coś powiedzieć, zanim się zatrzymał.
Wcześniej nie spotkał się z dobrą reakcją, gdy się odezwał. Został tym odstraszony i nie ważył się już mówić zbyt wiele.
Jednak widząc, jak załamana jest Iris, nie mógł tego dłużej znieść. Po chwili wahania powiedział cicho: – Może ja spróbuję.
– Ty chcesz spróbować?
Wszyscy byli oszołomieni, odwracając się jednocześnie, by spojrzeć na Leona, zastanawiając się, czy się nie przesłyszeli.
– Tak! Życie Seniora Younga może być w tej chwili w niesamowitym niebezpieczeństwie, ale wciąż jest szansa, by go uratować. Może będę w stanie go ocalić... – powiedział Leon po zebraniu się na odwagę.
W momencie, gdy to powiedział, zapadła całkowita cisza. Napięcie w atmosferze można było kroić nożem.
