Dopiero po chwili namysłu Iris zdecydowała się pozwolić Leonowi wziąć udział w spotkaniu, uznając, że jego obecność tam nie wpłynie na nic znacząco.
Po kolacji Iris wróciła do swojego pokoju, by odpocząć.
Podobnie jak poprzedniej nocy, Leon cicho udał się na szczyt góry na tyłach posesji, zabierając ze sobą jadeity. Wyjął je, rozłożył zgodnie z ustalonym wzorem i zakopał wszystkie 18 kawałków biał
