Trzask uderzenia odbił się echem po biurze, gdy Iris uniosła rękę i wymierzyła Marilyn siarczysty policzek.
– O ty, suko! Jak śmiesz mnie bić!
Marilyn zakryła policzki dłońmi. Jej oczy poczerwieniały ze złości, gdy rzuciła się w stronę Iris ze złymi zamiarami.
Iris zareagowała błyskawicznie i uderzyła Marilyn wierzchem dłoni w drugi policzek.
Marilyn nie należała do osób, które godzą się na takie
