Daisy miała dwa telefony. Prywatny i alarmowy.
W telefonie alarmowym przy numerach nie było nazwisk. Tylko inicjały i ośmiocyfrowa data, a po niej znaki specjalne. Każdy wpis oznaczał kobietę, dziecko lub rodzinę ukrywającą się przed oprawcą.
Nieważne gdzie była, co robiła – kiedy ten telefon dzwonił, odbierała.
Spała między dwoma mężczyznami. Głowę opierała na ramieniu Spencera, a Marcus spał za
















