Życie po zdradzie

Życie po zdradzie

Autor: Hazel Meadow

Rozdział 2: Niedziela
Autor: Hazel Meadow
6 cze 2026
Derek uwielbiał niedziele i jednocześnie ich nienawidził. Lubił rodzinę Savannah, ale doprawdy nie rozumiał tych cotygodniowych zjazdów. Na szczęście nie było ich zbyt wielu. Był szczególnie wdzięczny, bo tym razem jedli lunch tutaj, w ich jednopokojowym mieszkaniu. Telefon obok łóżka zapikał. Derek sięgnął po niego. Przyszła wiadomość od jego partnera z patrolu. „Hej, gnoju. Sezon rusza dzisiaj! Grill u mnie”. Derek uśmiechnął się do telefonu. Bardzo chciałby spędzić czas z chłopakami z wydziału. Ale była niedziela, a Savannah była dla niego ważna. A jeśli naprawdę chciał awansować w wydziale, była ważna dla jego kariery. „Nie mogę. Savannah”. Obserwował skaczące kropki, spodziewając się jakiegoś komentarza o byciu pod pantoflem. Brody nie zawiódł. „Poproś naczelniczkę o przepustkę. Albo weź ją ze sobą”. W chwili, gdy Derek miał odpowiedzieć, pojawiła się kolejna wiadomość. „Lexi się cieszy, że Savannah wpadnie”. Jęcząc, odpisał: „Jej rodzina przychodzi na lunch. Nasza kolej na niedzielny obiad”. „Za tydzień?”. „Mamy służbę, debilu”. Trzy kropki zamrugały i przestały. Znów ruszyły. Przestały. Już miał odpuścić, gdy przyszła nowa wiadomość. „Ty i Lexi. Chryste. Nie jestem debilem. Jestem seksownym debilem”. „Seksownym czy nie. I tak jesteś debilem”. „Wiem, że powinno być „jesteś”, a nie „jestes”. Kto tu teraz jest debilem?”. Derek zachichotał, odkładając telefon na stolik nocny. Zapach ciasta czekoladowego wdarł się do pokoju i sprawił, że wygramolił się z łóżka. Uwielbiał jej ciasto czekoladowe. To była mieszanka z pudełka, ale robiła z nią coś, co czyniło ją niesamowitą. Oczywiście, jej matka była gruba. Ewidentnie kobieta potrafiła gotować. Jak inaczej stałaby się tak cholernie gruba. Derek wiedział, że musi pilnować Savannah, żeby nie skończyła tak jak Maggie. Mając nadzieję, że są tam sami, Derek przeszedł przez mieszkanie w swoich czarnych bokserkach w kratę. Przejechał dłonią po ogolonej głowie i zaszedł Savannah od tyłu w kuchni. Miała ciemnobrązowe włosy i jasnobrązowe oczy, które komponowały się z jej lekko opaloną skórą. Jej metr sześćdziesiąt pięć wzrostu było puszyste, ale nie grube, i dobrze pasowało do jego metra osiemdziesięciu. Jego umięśnione ramiona oplotły jej talię, gdy czytała przepis. Już widział, że nie ma na sobie stanika. Całując ją w szyję, wsunął dłonie pod koszulkę i pociągnął za piersi. Savannah zachichotała, opierając się plecami o jego klatkę piersiową. — Ile mamy czasu? — wymruczał Derek. — Około dziesięciu minut, zanim będę musiała je wyciągnąć. — Idealnie — powiedział, podnosząc ją i trzymając tyłem do swojej piersi. Bez wysiłku zaniósł ją do sypialni. — Na kolana — rozkazał, stawiając ją na nogi. To była kiedyś jedna z jej ulubionych pozycji. Kiedy na początku się zeszli, drażnił się z nią i doprowadzał do szału, aż nogi jej odmawiały posłuszeństwa. Myśl o tym sprawiła, że zaczęła robić się wilgotna. Ten sposób, w jaki pieścił jej łechtaczkę językiem, a piersi palcami. Potem palcował ją, aż dochodziła mu na dłoni. Ale ostatnio stało się to dla niego najszybszym sposobem na dojście. Rozpiął jej dżinsy i zsunął je tylko tyle, ile było trzeba. Potem wsunął się w nią, jęcząc z rozkoszy. — Uwielbiam, kiedy jesteś taka ciasna. Savannah syknęła z bólu, a on musiał uznać to za odgłos przyjemności, bo zaczął w nią mocno uderzać. Westchnęła z powodu bólu, który czuła, a on mocniej zacisnął dłonie na jej biodrach. Potem wbił się w nią ostatni raz, uwalniając nasienie. — Idę pod prysznic — powiedział Derek, wychodząc z niej. Savannah poczekała, aż usłyszy szum wody, zanim wypuściła z siebie cichy szloch. Był dobrym facetem, nawet jeśli nie był już tak troskliwy jak kiedyś. Może tak właśnie działo się po roku małżeństwa. Używając ręcznika wiszącego na drzwiach, podtarła się. W trakcie tego bolesnego procesu zauważyła lekką smużkę krwi. Jej mama, Maggie, zauważyła, że coś jest nie tak, ale co mogła powiedzieć? Jej mama została z mężczyzną, który zdradzał ją przez całe małżeństwo. Byli po rozwodzie niecałe sześć miesięcy. Jej tata ożenił się ponownie. Jej mama coraz bardziej pogrążała się w depresji. Czy to właśnie ją czekało? Małżeństwo bez miłości z niewiernym mężem? Savannah leżała w łóżku, przeglądając TikToka i myśląc o tym, gdy wszedł Derek. Zabrał jej telefon i położył na ładowarce. Potem powoli i dokładnie się z nią kochał. Kiedy w poniedziałek rano zadzwonił budzik, jej lęki zostały odsunięte na bok. Obawy zlekceważone. Jego kontrola stała się pewniejsza.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 2: Niedziela – Życie po zdradzie | Czytaj powieści online na beletrystyka