Nash zaśmiał się pod nosem, gdy posadzono go przy tym samym stoliku, przy którym siedział z Tru około tygodnia temu. I oczywiście maître d’ poinformował ich, że ich kelnerem będzie Andrews.
– Cechuje mnie najwyższa dyskrecja. Nic ode mnie nie usłyszy, proszę pana – szepnął Andrews do Nasha, gdy Maggie przeprosiła i poszła do łazienki.
Nash tylko się uśmiechnął i pozwolił mężczyźnie myśleć, co tylk
















