Życie po zdradzie

Życie po zdradzie

Autor: Hazel Meadow

Rozdział 7: Taniec jesieni
Autor: Hazel Meadow
6 cze 2026
Po tym, jak Quinn poprzedniego wieczoru wypłakała mu się w ramię, Nash uznał, że ten chłopak potrzebuje nauczki. Po pierwsze: jak traktować damę. Po drugie: nie łamie się serca jego księżniczce. Zadzwonił więc do ekspertek. Do swojej córki, a potem do byłej żony. Podchodził do drzwi salonu kosmetycznego, gdy ze środka wyszła brunetka z VCC – a oficjalnie z Vance, Cole and Company. Uśmiechnęła się uprzejmie i podziękowała kobiecie, która przytrzymała jej drzwi. Ta kobieta i jej przyjaciółka, obie zdecydowanie zbyt chude jak na jego gust, zachichotały do siebie. – Nie wiedziałam, że mają tu krzesła dla ponadgabarytowych ładunków – powiedziała pierwsza z nich. – Pewnie musi robić pedicure, bo nie widzi własnych stóp – zawtórowała druga. Nash był pewien, że Maggie to usłyszała, ale nie zaszczyciła ich uwagą. Kiedy wszedł za kobietami do środka, obie próbowały zwrócić na niego uwagę. – Jaki kolor powinnam wybrać? – zapytała jedna drugą, obie wpatrzone w lakiery do paznokci. – Ja wybieram taki, który będzie dobrze wyglądał podczas odkrywania tych wszystkich tatuaży. Nash zignorował je i rozejrzał się za siostrzenicą. Ta wsunęła klapki i podeszła do niego. – Chcę zapłacić za siostrzenicę – powiedział, podając kartę kredytową. – Ta pani, która właśnie wyszła, była taka miła, wujku Garretcie. – Quinn promieniała, wyciągając dłoń, by mógł ją podziwiać. Nash posłusznie przyjrzał się czarnym końcówkom w stylu french z bordowymi akcentami i cyrkoniami. – Pomogła mi wybrać kolor. – Dobra robota, księżniczko – powiedział z uśmiechem. – Ona jest wolna – Quinn szturchnęła go znacząco. – A po co on miałby się umawiać z taką tłustą świnią? – zapytała kobieta przy drzwiach. Nash odwrócił się i spojrzał na nią z góry. – Wolałbym umówić się z nią niż z taką zapatrzoną w siebie suką. – Spojrzał na mężczyznę za ladą. – Ta pani, która pomogła mojej siostrzenicy, bywa tu często? – Tak, proszę pana – odparł Jimmy, oddając kartę. – Czy mogę zapłacić za jej następną wizytę? – Coś w rodzaju karty upominkowej? – zapytał Jimmy, podczas gdy tamta kobieta prychnęła. – Przykro mi, panie, na dziś nie mamy już wolnych terminów. – Przecież macie tam wolne fotele – zauważyła przyjaciółka. – Nie dla was – odparował Jimmy, wyjmując bon z szuflady. Kobiety prychnęły z oburzeniem. – Wystawimy wam bardzo złą opinię. Jimmy uśmiechnął się uprzejmie. – Miłego dnia – powiedział, po czym mruknął coś pod nosem po wietnamsku. Nash i Quinn roześmiali się, a Nash przytaknął mu, również po wietnamsku. Po zapłaceniu za bon i skreśleniu krótkiej notatki na dołączonej karcie, Nash objął Quinn ramieniem i przeszli przez parking do małej kawiarni na brunch. Później, gdy wrócili do samochodu, Quinn zauważyła pokrowce na ubrania na tylnym siedzeniu. – Wujku Garretcie, dom jest w przeciwnym kierunku – zauważyła Quinn, gdy po wyjeździe z centrum handlowego skręcił w złą stronę. – Wiem. Rozmawiałem z twoją kuzynką – odparł, wykonując kolejny skręt i zatrzymując się na światłach. – Co powiedziała Harper? – „Zniszcz gnoja” – rzucił, zmieniając bieg, gdy przejeżdżali przez skrzyżowanie. Quinn wybuchnęła śmiechem, a on uwielbiał ten dźwięk. – Brałaś rano prysznic, prawda? – Tak, kazałeś mi. – To dobrze. – Włączył kierunkowskaz, a ona spojrzała w stronę, w którą skręcał, i zobaczyła luksusowe spa. – Serio? – pisnęła na prawie nieludzkim poziomie decybeli. – Uznałem, że skoro mamy zniszczyć gnoja, to zrobimy to porządnie. Quinn znów pisnęła z ekscytacji. Nie uważała się za typową „dziewczyńską” dziewczynę. Większość czasu spędzała w dżinsach i klapkach. Wybór bluzki zależał od nastroju – od znoszonego t-shirtu po markowy kaszmirowy sweter. I szczerze nienawidziła pasteli. Sprawiały, że wyglądała blado, a ona zdecydowanie wolała styl „wampirzy”. Nie uważała się za gothkę czy emo, ale lubiła ten mroczny wygląd. Podczas gdy jej mama zachęcała ją do kobiecości, wujek Garrett akceptował jej mroczną stronę. Cichy głos w jej głowie podpowiadał, że on doskonale wie, na co patrzą nastoletni chłopcy. Ponieważ sam został ojcem tuż po liceum, wiedział, co siedzi im w głowach. Nash zameldował ich i przekazał torby. Pracownik zaniósł ubrania do apartamentu dziennego i wezwał ich na pierwsze zabiegi. Quinn została zabrana na profesjonalne układanie włosów i makijaż. Gdy już trafiła w ręce specjalistki, on udał się do salonu fryzjerskiego w spa. Uwielbiał porządne golenie brzytwą. O wpół do szóstej Quinn wyszła ze swojego pokoju w spa, wyglądając olśniewająco. Jej czarna sukienka do kolan miała bordowe akcenty, które pasowały do szpilek. Przezroczyste rękawy zasłaniały ją na tyle, że Nash to zaakceptował, ale sukienka podkreślała młodą kobietę, w którą się zmieniała. Jej ciemne blond włosy zostały kunsztownie upięte na czubku głowy, a kilka pasemek okalało twarz. Makijaż oczu został wykonany tak, by podkreślić jej jasnoniebieskie oczy. Uśmiechając się, okręciła się przed wujkiem, który stał w głównym pomieszczeniu. Miał na sobie ciemnoszare spodnie i bordową koszulę rozpiętą pod szyją, eksponującą tatuaż róży nad kołnierzykiem. Stojąc z rękami założonymi za plecami, cicho zagwizdał. – Czegoś ci brakuje. Quinn sprawdziła kopertówkę, telefon i dotknęła uszu, gdzie na srebrnych łańcuszkach dyndały czarne diamenty jej mamy, oraz pasującego naszyjnika. Nie znalazła niczego, czego mogłoby brakować, i spojrzała na niego zdziwiona. Z lekkim śmiechem Nash podszedł do niej i wyciągnął kotylion na nadgarstek z trzech róż z czarno-bordowymi akcentami. – Kwiaty są przypięte na klipsy, bransoletkę możesz sobie zostawić. – Jesteś najlepszy – szepnęła Quinn, gdy wsuwał jej bransoletkę na rękę. Pocałował ją w skroń, uważając na fryzurę. – Dla ciebie zawsze, księżniczko. Nash założył marynarkę i uśmiechnął się do niej. – A teraz chodźmy zniszczyć gnoja. – Przypomnij mi, żeby nigdy ci się nie narażać – zaśmiała się Quinn, gdy ruszyli do drzwi.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 7: Taniec jesieni – Życie po zdradzie | Czytaj powieści online na beletrystyka