Kilka minut później SD wjechał na parking i znalazł miejsce. Wysiadł z samochodu i ruszył w stronę budynku. Gdy nie usłyszał dźwięku otwieranych drzwi po stronie mamy, wrócił i otworzył je przed nią.
— Przepraszam. Chyba weszło mi w nawyk, że to Nash otwiera mi drzwi — powiedziała Maggie z zakłopotaniem.
SD objął ją ramieniem i poprowadził do środka. Podeszli do recepcji, gdzie siedziała znudzona
















