Nadszedł sobotni poranek, a rodzice Thei wyjechali wcześnie w sprawach watahy. Mieli być nieobecni przez kilka dni, może tydzień.
Trojaczki obserwowały, jak Thea szykuje się do spędzenia dnia z Misty. Ułożyła włosy, nałożyła lekki makijaż.
Conri i Kai stawali się niespokojni i zazdrośni. – Nie mogę uwierzyć, że stroi się dla niej, a nie dla nas – marudził Kai.
– Chłopaki – zwrócił się Alaric do br
















