Conri wpadał w złość. „Jestem zajęty” – mówił. Czasami dziewczyna próbowała dyskutować. Widziałem to na własne oczy.
„Nie, nie jesteś. Thea nie żywi do ciebie romantycznych uczuć. Musisz iść naprzód. Dlaczego nie ze mną? Mogę cię uszczęśliwić”. Rzeczy w tym stylu. To tylko jeszcze bardziej złościło Conriego.
„Trzymaj się ode mnie z daleka” – mówił. Jeśli dziewczyna naciskała dalej lub go dotykała,
















