– Zawsze.
Kaia już nie było, gdy wyszli spod prysznica. Ubrali się, a Thea położyła Conriego do łóżka. Podążyła za zapachem Kaia do jego starego pokoju, zapukała cicho i weszła do środka. Usiadła obok niego na łóżku. Trzymał jedną z jej poduszek, wdychając jej zapach.
– Przepraszam, Kai. Gdybym wiedziała, co to z wami zrobi, nie zrobiłabym tego. Może wszyscy powinniśmy byli pojechać razem.
– Nie b
















