– Półksiężyc jest mały. Dużo omeg i niewolników. Sąsiadują z moją watahą – powiedziała Misty. – Mój ojciec nienawidzi ich Alfy. Nie mamy z nimi przyjaznych stosunków.
– Dzieciak, który cię napadł, był z Półksiężyca, prawda? – zapytał Conri.
– Tak, ten, który złapał cię za pierś – dodała Lizzy.
Thea spojrzała na Misty. Misty kiwnęła głową.
– Tak, pamiętam. To był Markus z Półksiężyca, ten, który ci
















