– Proszę, Ric – błagała.
Pragnęła mnie. Czułem to, a moje serce rosło. Przesunąłem się do jej wejścia, a nasze spojrzenia się spotkały. Bogini, była niesamowita w dotyku. Zacząłem wchodzić w nią, a Thea się skrzywiła. Zamarłem.
– Wszystko w porządku? – Nie chciałem jej skrzywdzić.
Skinęła głową. – Zapomniałam, że pierwszy raz będzie bolał.
Och, racja.
– Ja też – powiedziałem. To było, jakby ktoś w
















