– Anders – powiedziała, rozpoznając go ze zdjęć, które powiesiła. Wyciągnęła rękę.
Spojrzał na jej wyciągniętą dłoń jak na Świętego Graala, jakby miał stanąć w płomieniach, gdyby jej dotknął. Czuła ciężar całego tego czasu, który jej poświęcili, poświęcając tak wiele ze swojego życia dla sprawy, w którą wierzyli. Ciążyło to na jej barkach, zwłaszcza że nie uważała tej sprawy za prawdziwą. To nie b
















