Thea spojrzała na swoje ramię.
– To paskudny siniak – powiedział Kai.
– Oddam mu.
Kai zaśmiał się. – Bez wątpienia.
Dwa czarne wilki wróciły chwilę później, położyły się obok Thei i dyszały, gdy je głaskała. Niedługo potem Kai zaczął swoją przemianę.
Jego poszła najszybciej. Miał już wprawę w uleganiu Thei. Pozwolenie wilkowi na przejęcie kontroli i przeprowadzenie przemiany było dla niego drugą n
















