Caleb wykonał jeszcze jedną rundę nacierania jej zapachem, po czym przemienił się z powrotem w Conriego.
– Też wchodzisz w ten biznes zapachowy? – zapytała Thea, wiążąc szatę z powrotem.
– Popieram potrzebę Caleba, by zaznaczyć swoje roszczenia – powiedział Conri, stojąc tam, jakby wcale nie był nagi.
– Axel i Damon nie czuli potrzeby oznaczania mnie – zauważyła Thea.
– Nieprawda – odparł Alaric.
















