— Możesz skorzystać z tej przestrzeni, jeśli chcesz, dopóki zamek nie zostanie naprawiony. Ta jest dość rzadko używana. — Wskazał na pustą szafkę w pokoju.
— A niby dlaczego miałabym to zrobić, panie Kensington? — Uniosła brew. — Nie wprowadzam się do ciebie.
— To wcale nie jest głupi pomysł — rzucił z nutą prowokacji. — Nie miałbym nic przeciwko temu — dodał łobuzersko.
— Ha, ha. Bardzo śmiesz














