Siedziała w biurze, nie robiąc nic. Zostało jej jeszcze trochę czasu, a teraz chciała już iść do domu; potrzebowała zanurzyć się w wannie z kojącymi solami i zaznać tak bardzo potrzebnego relaksu.
Kiedy jej telefon zaczął dzwonić, odebrała połączenie.
„Cześć, Tess? Co tam?”
„Nic specjalnego. Właśnie jadę do Post Ranch Inn, żeby zająć się obsługą tego wieczoru panieńskiego. A te długie trasy zaw














