"O mój Boże! Czy to naprawdę jest twoje mieszkanie?" Głos Tessy odbił się głośnym echem od sklepionych sufitów, gdy obróciła się w dramatycznym piruecie, z całkowitym zachwytem lustrując ten niewiarygodnie przestronny, wystawnie urządzony salon.
Clara stała przy wejściu, a prawdziwy uśmiech wreszcie wykwitł na jej twarzy. "Podoba ci się?"
Tessa właśnie wróciła ze swojej podróży do domu i, zgodnie














