Podniosła gwałtownie głowę, gdy usłyszała pukanie do drzwi swojego biura.
"Gotowa?". Vance jak zwykle wyglądał diabelnie przystojnie, trzymając niedbale w rękach marynarkę.
Ze zmęczeniem pokręciła głową. "Nie, zostanę. Mam mnóstwo pracy na głowie".
"Przemęczamy cię, skarbie". Podszedł i usiadł na krześle naprzeciwko. Na jego twarzy malowała się troska.
Uśmiechnęła się. "Tak bardzo mi się to po














