– Poranne spotkanie przy kawie – mruczała do siebie. – Potem indywidualna dyskusja z każdym… – przyklejała kolorowe karteczki samoprzylepne na tablicy ogłoszeń – potem będzie pora na lunch, a po tym muszę porozmawiać ze stolarzami. Najwyższy czas, żebym zaczęła się z nimi komunikować.
Vance stał w progu, czekając cierpliwie, aż go zauważy, ale była zbyt zajęta mówieniem do samej siebie. Po wyjściu
















