Kilometry z dala od duszącego napięcia na piętrze zarządu Kensington International, oczy Brianny złośliwie błądziły, gdy przeczesywała zakurzoną, echem odbijającą się przestrzeń potężnego magazynu mebli. Powietrze w tym ogromnym obiekcie magazynowym było gęste od zaniedbania i brudu, a wznoszące się w górę metalowe półki wyglądały jak przemysłowe drapacze chmur przechowujące zapomniane, odrzucone














