„Zabiję ją! Chcę ją zamordować! Jak ona śmie! Jak ona śmie!”
Przeszywający uszy wrzask Brianny rozdarł powietrze w apartamencie, wydobywając się z głębi jej płuc z absolutnie maksymalną siłą. Jej twarz wykrzywiła się w przerażającą maskę czystej, nieskażonej nienawiści, co stanowiło jaskrawy kontrast z jej zazwyczaj nieskazitelną aparycją. Gwałtownie cisnęła delikatnym, ręcznie malowanym ceramiczn














