W drodze na przyjęcie Maeve odebrała telefon od rodziców.
– Uważam, że nie powinniśmy zabierać Kaelena na to przyjęcie – powiedział Marcus.
– Co? Dlaczego? – zapytała Maeve, zdezorientowana.
– Cóż, spójrz na zięcia Raymonda. Jest kierownikiem sekcji w Biurze Handlu – westchnął Marcus. – Kaelen to tylko drobny pracownik biurowy. Prawdę mówiąc, to pijawka w naszej rodzinie. Krewni będą się z niego w
















