Kaelen zmarszczył brwi. – O co chodzi? Kim oni są?
– Są z Biura Handlu i Wymiany – powiedziała Maeve.
– Dzisiaj przypada cotygodniowa rutynowa kontrola wyrywkowa. Nie spodziewałam się, że skontrolują hutę. Przed chwilą wybuchła tu bójka. Jest tu niezły bałagan. Nie wiem, czy to przejdzie inspekcję.
– Nie martw się, jestem z tobą. Wszystko będzie dobrze – pocieszył ją Kaelen.
Gdyby tylko zechciał,
















