Iris załkała: „Uciekaj stąd. Nigdy ich nie pokonasz”.
„Zostaw mnie. Nie chcę, żebyś miał przeze mnie kłopoty” – szlochała Iris.
Złośliwy uśmiech wykrzywił twarz Damiana, gdy skinął na swoich ludzi, by zablokowali drzwi.
„Myślisz, że wyjdziesz z tego budynku bez szwanku? Jedyną twoją opcją jest skok przez okno”.
Kaelen zignorował Damiana i odebrał Iris nóż. Następnie wbił srebrne igły w jej szyję,
















