Iris wrzasnęła z przerażenia. Szybko chwyciła nóż do owoców leżący na stole i przyłożyła go sobie do szyi.
„Proszę, nie zbliżaj się, bo się zabiję”.
Następnie lekko nacięła sobie szyję nożem, jako ostrzeżenie.
Widząc to, Damian zatrzymał się w miejscu.
Nie był gotowy, by patrzeć, jak ktoś umiera na jego oczach.
Zacisnął zęby. „Spokojnie”.
Wyciągnął telefon i wybrał numer Maeve.
Tymczasem Maeve i K
















