Czas przemknął niepostrzeżenie i wreszcie nadszedł dzień festiwalu w Saint Rhone Academy.
Akademia tętniła życiem, każdy klub przygotowywał własne atrakcje.
Giselle i Eva zjawiły się w garderobie za kulisami wcześnie rano.
W przeciwieństwie do wystawnych garderób innych występujących, im przypadła w udziale zwykła klitka woźnego. Kiedy weszły, w kącie stały jeszcze mopy i wiadra.
– Gigi, strasznie
















