– Jak długo tu jesteś? Co robisz? – pyta Gideon, wchodząc do piwnicy. Przerywam to, co robiłem, i odwracam się, by posłać mu uśmiech.
– A na co to wygląda? – odpowiadam pytaniem na pytanie, wiedząc, jak bardzo go irytuje, gdy tak robię, ale sprawiało mi to przyjemność.
– Wygląda, jakbyś toczył walkę kogutów z brzdącem – odparł, a ja się skrzywiłem.
– Mógłbyś być milszy i przyznać, że idzie














