Wstąpiłem do Rhiannon natychmiast po powrocie na tereny watahy, by się odświeżyć i ubrać.
Pomogło mi to zaoszczędzić czas, bo nie chciałem wracać do już ubranego Gideona samemu będąc nieprzygotowanym.
Śpieszyłem się do domu; wchodząc do budynku watahy, nie umknęły mi dziwne i zszokowane spojrzenia kilku członków stada, gdy tylko postawiłem nogę w środku. Nie dbałem o to — nie codziennie widuje się














