„Niech to będzie dla ciebie ostrzeżenie: następnym razem, gdy choćby wypowiesz moje imię lub spróbujesz ponownie tego numeru, skrzywdzę cię tak, że pożałujesz dnia, w którym się urodziłeś”.
Powiedziałem to Gideonowi ostrym szeptem, odpychając go od siebie jak jakiegoś pasożyta, i wybiegłem z domu watahy pełen irytacji, nie oglądając się za siebie, choć słyszałem, jak wstrzymuje oddech, by nie zała
















