Minęło siedem tygodni, a między mną a Kaelenem nic się nie zmieniło.
Posłuchałem rady taty. Powiedział mi, bym spróbował do niego podejść, poprosić o rozmowę. Próbowałem, ale każdy mój wysiłek wydawał się daremny.
Niezaprzeczalnie Kaelen nie chce mieć ze mną nic wspólnego. Za każdym razem, gdy próbuję nawiązać z nim kontakt, on znika i unika mnie jak zarazy.
Przez te tygodnie tata starał się ze mn














