Wyszliśmy z helikoptera natychmiast po tym, jak wylądował na polanie kilka metrów od starego domu watahy, w którym znajdowało się biuro Balthasa.
Kilku wilków-wojowników wyszło z ukrycia za krzakami, bacznie nas obserwując.
Zgaduję, że Balthazar przygotował się po tej rozmowie z Rhiannon, a może planował zwabić ją do domu, porywając jej dzieci, by potem trzymać ją tutaj, używając szczeniąt jako ka














