— Złaź ze mnie, Gideonie, złaź, bo inaczej... ahhh!
— Bo inaczej co, Beta? Powiedz mi, co zrobisz?
Gideon odpowiada kpiącym tonem, opierając cały swój ciężar na plecach Kaelena i wykręcając mu ręce z tyłu.
To, co zaczęło się jako dziecinna sprzeczka na łóżku, wynikło z tego, że Kaelen zastał Gideona zajętego sortowaniem brudnych ubrań do prania.
Oczywiście Kaelen, będąc nadopiekuńczym kochankiem,














