GIDEON (POV)
„Odprowadzisz mnie w końcu, czy nie?” – zapytałem Rhiannon, która wyciągnęła się leniwie na łóżku. Przekręciła się na bok, podpierając brodę na dłoni i wbijając we mnie wzrok.
„Idziesz do domu watahy robić Bogini wie co. Nienawidzę tego miejsca i wszystkiego, co z nim związane, więc podziękuję” – odpowiedziała, marszcząc nos z obrzydzeniem. Wywróciłem
















