„Czekaj, pomogę ci” – usłyszałem kobiecy głos obok siebie. Podniosłem głowę zaskoczony, co szybko zmieniło się w niechętne spojrzenie, po czym przewróciłem oczami i skupiłem się z powrotem na wstążce, ignorując ją. Nie miałem nastroju na pogaduszki, a już zwłaszcza z nią.
„Hm, nie, nie trzeba, poradzę sobie” – odpowiedziałem, nie patrząc na nią, gdy zorientowałem się, że wciąż stoi obok.
„Po prost
















