Nie zdziwiło mnie, że Gideon nie pojawił się u moich drzwi. Wiedziałem, że tego nie zrobi – ten facet stał się tchórzem i okazuje to w tak oczywisty sposób, nawet nie dziękując mi za uratowanie mu życia.
Wiedziałem, że wymięknie w tej samej chwili, w której jego mały chłopiec beta pobiegnie do niego i powie mu, co się stało. A może po prostu nie dba o tego młodego betę na tyle, by martwić się o je
















