Pokój był słabo oświetlony, rzucając długie cienie na ściany, gdy spojrzenie Lorenza wwiercało się w drżącą sylwetkę Camili. Jego przenikliwe oczy, kiedyś ciepłe i kochające, teraz migotały mroczną intensywnością, gdy taksował ją wzrokiem od stóp do głów. Powietrze iskrzyło elektryzującym napięciem, sprawiając, że Camila nie potrafiła wydobyć z siebie głosu, a w ustach zupełnie jej zaschło.
W milc
















