Lorenzo wycofał język i zastąpił go palcem, krążąc opuszkiem wokół jej ciasnej dziurki, po czym delikatnie wsunął go w Camilę. Wydała z siebie pierwotny krzyk, nie mogąc powstrzymać obezwładniającej rozkoszy. Jej twarz była zaczerwieniona, brwi zmarszczone, a oczy lśniły od wilgoci.
Zatrzymując się na chwilę, Lorenzo odsunął się, by spojrzeć na twarz Camili w poszukiwaniu jakichkolwiek oznak cierp
















