Dante uśmiechnął się, a w jego oczach malowało się błaganie. "Tak, to dokładnie to, co chciałem powiedzieć. Proszę, pozwólcie mi wydać to przyjęcie dla mojej córki. Chcę wynagrodzić jej swoje winy", poprosił, spoglądając na Lorenza.
Lorenzo nie zamierzał się na to zgodzić. Gardził Dantem za jego nieodpowiedzialne zachowanie wobec Camili. Nieważne, jak wiele razy Dante żałowałby swoich czynów, Lore
















