Vittoria zamarła, a jej ciało drgnęło ze zdziwienia na dźwięk groźnego i wściekłego głosu Lorenzo, odbijającego się echem w pomieszczeniu. Pospiesznie usiadła z powrotem na swoim miejscu, próbując się opanować, chociaż w jej głosie słychać było wyraźny strach.
— Lorenzo, proszę, uspokój się. Camila odpoczywa w pokoju gościnnym. Nie czuła się najlepiej i z niecierpliwością czekała, aż przyjedziesz
















