Camila z gracją wyszła z przymierzalni, ubrana w swoją czarną sukienkę do kolan, która opinała jej krągłości, a w dłoniach trzymała wykwintną, brzoskwiniową suknię o kroju syreny. Coś jednak wydawało się nie tak. Rzucał się w oczy brak Matteo, jej zaufanego towarzysza. Na jej twarzy zamigotało zakłopotanie, gdy szukała jakiegoś wyjaśnienia.
"Gdzie jest Matteo?" - zapytała głosem podszytym ciekawoś
















