Następnego dnia Camila powoli się przebudziła w objęciach Lorenza, a jej oczy zamrugały, gdy miękkie, poranne światło przeniknęło przez zasłony. Jej głowa spoczywała pod jego brodą, a jego ramiona oplatały ją ciasno, jakby wcale nie zamierzał jej wypuścić. Ciepło jego ciała ją otulało, a na jej ustach wykwitł mały, pełen zadowolenia uśmiech, gdy rozkoszowała się intymnością tego momentu.
Gdy sprób
















