Camila od dwóch tygodni nie czuła się najlepiej, a jej stan stopniowo się pogarszał. Jak dotąd ignorowała swoje objawy, ponieważ nienawidziła wizyt w szpitalach i brania lekarstw. Wiedziała jednak, że musi pójść na badania, zanim będzie za późno. Dlatego podczas porannej przerwy między zajęciami podjęła decyzję o wizycie u lekarza. Udało jej się umówić na wizytę i teraz siedziała w przychodni leka
















