Oddech Lorenzo stał się ciężki, a jego klatka piersiowa unosiła się i opadała z każdym z trudem branym wdechem. Bicie serca dudniło mu w uszach, dźwięk odbijał się echem w głowie, gdy puls pędził w komorach serca. Pot zroszył jego czoło, stanowiąc dowód na adrenalinę krążącą w żyłach.
– Powiedz mi, maleńka – wyszeptał, a jego głos był chrapliwy z pożądania. Przysunął się bliżej Camili, z twarzą za
















