Gdy samochód zatrzymał się przed wspaniałą bramą wjazdową do rezydencji Falconów, Camila czuła, jak jej serce bezlitośnie uderza o żebra, jakby desperacko próbowało się stamtąd wyrwać. Jego szybkie bicie odbijało się echem w jej uszach, dorównując prędkości startującej rakiety. Perspektywa spotkania z teściami po raz pierwszy od ślubu niesamowicie ją denerwowała. Podczas ceremonii było niewiele ok
















