Perspektywa Sophii
Stałam przy oknie mojego salonu, obserwując Elle drzemiącą spokojnie na mojej kanapie. Mój telefon znów zawibrował – dzwoniła Marissa. To było siódme połączenie w ciągu ostatniej godziny. Natychmiast je odrzuciłam, myśląc o tym, jak ta bezwstydna wilczyca naprawdę nie zna żadnych granic.
Zazwyczaj nie mieszam się w wewnętrzne sprawy Moonshade Bay, ale nie mogłam znieść patrzenia
















