Perspektywa Elle
Wzrok Brada opadł na moje palce owinięte wokół jego dłoni. Coś mignęło na jego twarzy – nie obrzydzenie czy irytacja, jakich spodziewałabym się po kimś tak obsesyjnie strzegącym swojej przestrzeni osobistej, ale coś łagodniejszego, niemal... zadowolenie?
– Hmm... – przeciągnął dźwięk, a jego głos był głęboki i dźwięczny. Widząc mój podekscytowany wyraz twarzy, szybko dodał: – Ale
















