Punkt widzenia Elle
Odwróciłam się od Brada, stając twarzą do okna i biorąc głęboki oddech w próbie uspokojenia galopującego serca.
*Weź się w garść, Elle* – ostrzegłam się w duchu, zaciskając powieki. *Doskonale wiesz, kim jest Brad.*
Kiedy znów otworzyłam oczy, zmusiłam się, by krótkie trzepotanie nadziei i ekscytacji, które poczułam, całkowicie zniknęło.
– Czas iść – Głos Brada dobiegł zza moic
















