Z punktu widzenia Elle
Minął tydzień, odkąd Brad wybiegł z domu, a ja wpadłam w rutynę, której nigdy bym nie zaakceptowała. Na początku bezsenne noce były brutalne – każde skrzypnięcie domu sprawiało, że myślałam, iż wraca, każdy odgłos silnika samochodu w oddali przyprawiał mnie o wstrzymanie oddechu. Ale powoli, boleśnie, uczyłam się żyć z jego nieobecnością.
Wyrobiłam sobie ten głupi nawyk stan
















